LXXX Turniej w MATRIKSIE im. Henriego Dunanta
Próba leczenia ran
Pokiereszowana w szczepocickich bojach klubowych ekipa MATRIKSA, choć nie w komplecie, stawiła się w środę na turniej pod wezwaniem zawsze chętnego do niesienia pomocy rannym Henriego Dunanta. Najpełniej z oferty twórcy Czerwonego Krzyża skorzystał Marek, któremu w końcu zaczęły chodzić litery (czemu nie kilka dni wcześniej?), dzięki czemu wygrał swój 11. turniej z ładną średnią ponad 420 pkt. na partię. Gratulacje!
Drugie miejsce zajęła Agnieszka, a na trzecim, choć spóźniony, przywlókł się autor relacji, tylko małymi punktami wyprzedzając Konrada. To właśnie Konrad, po kilku średnio udanych występach, wiódł tym razem prym wśród juniorów, pokonując Agnieszkę i przebywającą nadal w szpitalu polowym Mariolę, podczas gdy Rafał zanotował swój pierwszy turniej bez wygranej partii. Trzeba jednak wspomnieć, że znów stało się to przy pewnym udziale złośliwych weteranów wojennych, którzy w końcówce wyrównanej partii pomiędzy Rafałem a goszczącą u nas po raz pierwszy Ewą (zapraszamy ponownie!) naprowadzali debiutantkę na optymalne rozwiązania.
Wyniki turnieju
Drugie miejsce zajęła Agnieszka, a na trzecim, choć spóźniony, przywlókł się autor relacji, tylko małymi punktami wyprzedzając Konrada. To właśnie Konrad, po kilku średnio udanych występach, wiódł tym razem prym wśród juniorów, pokonując Agnieszkę i przebywającą nadal w szpitalu polowym Mariolę, podczas gdy Rafał zanotował swój pierwszy turniej bez wygranej partii. Trzeba jednak wspomnieć, że znów stało się to przy pewnym udziale złośliwych weteranów wojennych, którzy w końcówce wyrównanej partii pomiędzy Rafałem a goszczącą u nas po raz pierwszy Ewą (zapraszamy ponownie!) naprowadzali debiutantkę na optymalne rozwiązania.
Wyniki turnieju
Autor: MaCzu





