W pogoni za odkryciami

📅 03.04.2013 | 👤 Autor: | 👁️ Przeczytano: 17 razy | Klub Scrabble - GRAJMYŻ - Piła
Ale czy to w ogóle się kalkuluje?
Zima nie odpuszcza. W całym kraju szaleją śnieżyce, a nasze milanowskie pola – zamiast pokrywać się wonnym kobiercem kiełkujących ziół – zaczynają przypominać polarne pustynie lodowe. Aż chciałoby się wyruszyć w podróż… Jakaś morska bryza, może wyspy albo tropikalna dżungla. Nieznane lądy o przyjaznym, ciepłym klimacie i bujnej, kwitnącej roślinności. Załadować się na statek i wyruszyć na spotkanie z przygodą, a może nawet i z tą wyczekiwaną wiosną, kto wie. Gorzej, gdyby taki rozentuzjazmowany podróżnik trafił… no, na przykład na Antarktydę. Kiepsko, co? A byli tacy, co chcieli.

Taki plan miał patron najbliższego turnieju w MATRIKSIE, Charles Wilkes. Ten podróżnik, urodzony 3 kwietnia 1798 roku w Nowym Jorku, zabawił się na Antarktydzie tak wybornie, że część jej wybrzeża została nazwana na jego cześć Ziemią Wilkesa. Podejrzewam, że u nas teraz wszystko wygląda jak Ziemia Wilkesa, ale przecież nie o tym miało być. Nasz patron, który był doskonale wykształcony w zakresie matematyki i nawigacji, wyruszył na morze już w wieku 17 lat. Pływał po Morzu Śródziemnym, kreślił mapy w okolicy zatoki Narragansett i zdobywał kolejne stopnie Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych. W 1838 roku przyszedł czas na jego wielki projekt, zgłoszony zresztą już dziesięć lat wcześniej – wreszcie szykowała się wycieczka na Antarktydę. Zakładała ona kartowanie wybrzeży polarnego kontynentu, co miało być doskonałym udogodnieniem dla amerykańskich wielorybników oraz kupców. Przy okazji nasz patron chciał również pohasać po wyspach południowego Pacyfiku, co też mu bardzo dobrze wyszło. Wielka podróż Wilkesa trwała cztery lata i była pierwszą wyprawą dookoła świata sponsorowaną przez rząd Stanów Zjednoczonych. Flotylla, którą kierował Wilkes, składała się z sześciu statków z flagowym Vincennes na czele. Wśród załogi można było znaleźć biologów, etnologów, etnografów, filologów oraz artystów. W tak zacnym składzie to po prostu musiało się udać, chociaż do Nowego Jorku wróciły zaledwie dwa statki.

Wyprawa była nadzwyczaj owocna, a sporządzone mapy tak doskonałe, że przydały się podczas II Wojny Światowej. Nic więc dziwnego, że nasz patron, który był zresztą wielkim patriotą, bardzo się rozochocił. Tak bardzo, że omal nie doprowadził do wojny Stanów z Wielką Brytanią. Charles trochę popłynął i w 1861 roku, podczas wojny secesyjnej, na wodach międzynarodowych aresztował dwóch przedstawicieli Konfederacji. Popłynął zresztą okrętem USS San Jacinto, a delikwentów zgarnął z angielskiego statku handlowego Trent. Jego czyny, uznane wówczas za chwalebne, przyniosły mu rangę dowódcy flotylli działającej na obszarze Karaibów. Dopiero później prezydent Lincoln, pod wpływem brytyjskiego rządu, wyrzekł się poparcia dla działań Wilkesa. Sam podróżnik, który popadł wtedy w wiele konfliktów, uprawiając samowolkę na morzu, został uznany za nieprzewidywalnego i kapryśnego aroganta. Po oskarżeniu o niesubordynację i zdymisjonowaniu, w 1866 roku odszedł na emeryturę w stopniu kontradmirała.

Patriotyczne czyny Wilkesa i jego obsesyjny szacunek dla dyscypliny sprawiły, że pojawiły się spekulacje, że to on był wzorem postaci Kapitana Ahaba, bohatera powieści Moby Dick. Nasz patron pojawił się również w krótkim komiksie, a jego nazwisko nosiły cztery statki Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych. Na jego grobie widnieje napis „odkrył kontynent antarktyczny”.

Scrabbliści mają wiele wspólnego z kartografami. Kiedy ci drudzy zbierają do kupy kolejne punkty do oznaczenia na mapach, my też cierpliwie ciułamy swoje punkciki. Czasem nawet ktoś zapisze się w historii, chociaż raczej jako rekordzista niż odkrywca. Odkryć to można co najwyżej, czego nie ma w słowniku. Przeważnie podczas gry i to w jakimś decydującym momencie. Cenne dla potomnych, ale nie polecam. No i pewnie nie umieszczą tego na nagrobku takiego kiciarza. Nie zmierzajmy jednak w tak fatalistycznym kierunku… Ja, kiedy pierwszy raz trafiłam do klubu, czułam się, jakbym znalazła się w zupełnie nieznanej krainie. Oczywiście, okazała się ona o wiele bardziej ciepła i życzliwa niż Antarktyda. Możecie zresztą sami to sprawdzić i już w środę o 17:30 ogrzać się w milanowskich „Klimatach”. Serdecznie zapraszamy stałych graczy, klubowych podróżników oraz debiutantów. Kto wie, może właśnie któryś z nich okaże się prawdziwym, scrabblowym odkryciem?

Autor: Katarzyna

Inne wiadomości z sekcji:
Warning: htmlspecialchars(): Charset "ISO-8859-2" is not supported, assuming UTF-8 in /czytaj.php on line 94
Klub Scrabble - GRAJMYŻ - Piła

  • 21.03.2026
    Warning: htmlspecialchars(): Charset "ISO-8859-2" is not supported, assuming UTF-8 in /czytaj.php on line 103
    Historia Klubu
  • 21.03.2026
    Warning: htmlspecialchars(): Charset "ISO-8859-2" is not supported, assuming UTF-8 in /czytaj.php on line 103
    Statystyki Pilskiego Klubu Scrabble 'GRAJMYŻ'
  • 21.03.2026
    Warning: htmlspecialchars(): Charset "ISO-8859-2" is not supported, assuming UTF-8 in /czytaj.php on line 103
    Historia Pilskiego Klubu Scrabblowego 'GRAJMYŻ'
  • 14.07.2015
    Warning: htmlspecialchars(): Charset "ISO-8859-2" is not supported, assuming UTF-8 in /czytaj.php on line 103
    Kolejne przenosiny
  • 16.04.2014
    Warning: htmlspecialchars(): Charset "ISO-8859-2" is not supported, assuming UTF-8 in /czytaj.php on line 103
    Gramy wcześniej

Warning: htmlspecialchars(): Charset "ISO-8859-2" is not supported, assuming UTF-8 in /functions.php on line 260