Pesymistyczna zapowiedź z nutką optymizmu na końcu
Gramy po raz 48.
Ludzie...
Za każdym razem, gdy wybieramy patrona naszego turnieju, szukamy niezwykłych ludzi, którzy czymś nas ujęli. Sama wynajduję osobowości, w których widzę okruchy siebie lub innych, często bliskich mi osób.
Scrabble to gra, w której ciągle stykamy się z przeciwnikami. Z ludźmi. Przeciwnicy z czasem stają się naszymi przyjaciółmi. Pod ich wpływem zmienia się nasze życie, niejednokrotnie dość znacznie. Ta gra bywa naszym życiem – nasze życie bywa grą, a my… kotłujemy się w tym wszystkim, szukając szczęścia.
Z czym kojarzy się Wam Finlandia? Zgaduję, że jest to wódka i Mikołaj. Z czymś jeszcze? Mam nadzieję, że od dzisiaj do garstki skojarzeń dołączy także wspaniały, fiński pisarz – Mika Waltari.
Urodził się On przeszło 100 lat temu w Helsinkach. Mając 5 lat, stracił ojca, a w dzieciństwie był świadkiem fińskiej wojny domowej i kto wie, czy właśnie te doświadczenia nie sprawiły, że Mika miał niezwykle pesymistyczne usposobienie. Będąc młodzieńcem, rozpoczął studia teologiczne, ale szybko je porzucił na rzecz filozofii, estetyki i literatury. W czasie studiów udał się w podróż do Paryża, gdzie napisał swoją pierwszą książkę. W kolejnych latach aktywnie działał jako dziennikarz oraz krytyk. Często podróżował. W 1931 roku ożenił się, a owocem tego związku była córka Satu, która również została pisarką. Niestety, w czasach dużej aktywności zawodowej ujawniła się u Niego psychoza maniakalno-depresyjna. Były to na tyle poważne ataki, że nieraz kończyły się hospitalizacją. Cierpiał także na bezsenność i depresję. Właśnie te kilka ostatnich zdań znalezionych w internecie sprawiło, że pochyliłam się nad Waltarim i zapragnęłam poznać Go bliżej. Jak się później okazało, dokonałam doskonałego wyboru – Mika pisarzem jest wybitnym i kto sięgnie po Jego twórczość, szybko się o tym przekona.
Ambitny i pewien swojego talentu, często brał udział w konkursach literackich. Jedną z Jego najbardziej znanych książek jest Egipcjanin Sinuhe. Powieść ta została zekranizowana w Hollywood pod tym samym tytułem. Napisał w sumie 7 powieści historycznych, wiejących pesymizmem, tak bardzo charakterystycznym dla swojej twórczości.
Podsumowując: Waltari napisał co najmniej 29 powieści, 15 nowel, 6 zbiorów opowiadań lub baśni, 6 tomów poezji, i 26 sztuk teatralnych, a także scenariusze, słuchowiska radiowe, reportaże, tłumaczenia, setki recenzji i artykułów. Jest także najbardziej znanym na świecie fińskim pisarzem, a jego dzieła zostały przetłumaczone na ponad 40 języków.
Taki gagatek był z tego naszego Waltariego. Podziwiam go za to, czego dokonał, i za to, że pomimo przeciwności losu dał radę i się nie poddał, zostawiając po sobie tyle wspaniałych dzieł, które zamierzam po kolei poznawać. Poznawać punkt widzenia człowieka niezwykłego, choć umęczonego życiem... kogoś, kogo chciałoby się przytulić ze słowami: spójrz jak dobrze Ci idzie :) Jesteś świetny!
Ludzie...
Także wśród nas są ludzie mający różne problemy, bo któż z nas się z nimi nie boryka. Jednak przybliżając osobę Waltariego widzę, wspomniane wcześniej okruchy Jego osobowości w bardzo konkretnych graczach i mam ochotę krzyknąć: bierzcie z niego przykład! Nie marnujcie swojego życia, potencjału jakim zostaliście obdarzeni! Grajcie i wygrywajcie! W życiu i na planszy, a konkretnie w tę środę, w Małej Kawce. W Milanówku. Powodzenia :)
Za każdym razem, gdy wybieramy patrona naszego turnieju, szukamy niezwykłych ludzi, którzy czymś nas ujęli. Sama wynajduję osobowości, w których widzę okruchy siebie lub innych, często bliskich mi osób.
Scrabble to gra, w której ciągle stykamy się z przeciwnikami. Z ludźmi. Przeciwnicy z czasem stają się naszymi przyjaciółmi. Pod ich wpływem zmienia się nasze życie, niejednokrotnie dość znacznie. Ta gra bywa naszym życiem – nasze życie bywa grą, a my… kotłujemy się w tym wszystkim, szukając szczęścia.
Z czym kojarzy się Wam Finlandia? Zgaduję, że jest to wódka i Mikołaj. Z czymś jeszcze? Mam nadzieję, że od dzisiaj do garstki skojarzeń dołączy także wspaniały, fiński pisarz – Mika Waltari.
Urodził się On przeszło 100 lat temu w Helsinkach. Mając 5 lat, stracił ojca, a w dzieciństwie był świadkiem fińskiej wojny domowej i kto wie, czy właśnie te doświadczenia nie sprawiły, że Mika miał niezwykle pesymistyczne usposobienie. Będąc młodzieńcem, rozpoczął studia teologiczne, ale szybko je porzucił na rzecz filozofii, estetyki i literatury. W czasie studiów udał się w podróż do Paryża, gdzie napisał swoją pierwszą książkę. W kolejnych latach aktywnie działał jako dziennikarz oraz krytyk. Często podróżował. W 1931 roku ożenił się, a owocem tego związku była córka Satu, która również została pisarką. Niestety, w czasach dużej aktywności zawodowej ujawniła się u Niego psychoza maniakalno-depresyjna. Były to na tyle poważne ataki, że nieraz kończyły się hospitalizacją. Cierpiał także na bezsenność i depresję. Właśnie te kilka ostatnich zdań znalezionych w internecie sprawiło, że pochyliłam się nad Waltarim i zapragnęłam poznać Go bliżej. Jak się później okazało, dokonałam doskonałego wyboru – Mika pisarzem jest wybitnym i kto sięgnie po Jego twórczość, szybko się o tym przekona.
Ambitny i pewien swojego talentu, często brał udział w konkursach literackich. Jedną z Jego najbardziej znanych książek jest Egipcjanin Sinuhe. Powieść ta została zekranizowana w Hollywood pod tym samym tytułem. Napisał w sumie 7 powieści historycznych, wiejących pesymizmem, tak bardzo charakterystycznym dla swojej twórczości.
Podsumowując: Waltari napisał co najmniej 29 powieści, 15 nowel, 6 zbiorów opowiadań lub baśni, 6 tomów poezji, i 26 sztuk teatralnych, a także scenariusze, słuchowiska radiowe, reportaże, tłumaczenia, setki recenzji i artykułów. Jest także najbardziej znanym na świecie fińskim pisarzem, a jego dzieła zostały przetłumaczone na ponad 40 języków.
Taki gagatek był z tego naszego Waltariego. Podziwiam go za to, czego dokonał, i za to, że pomimo przeciwności losu dał radę i się nie poddał, zostawiając po sobie tyle wspaniałych dzieł, które zamierzam po kolei poznawać. Poznawać punkt widzenia człowieka niezwykłego, choć umęczonego życiem... kogoś, kogo chciałoby się przytulić ze słowami: spójrz jak dobrze Ci idzie :) Jesteś świetny!
Ludzie...
Także wśród nas są ludzie mający różne problemy, bo któż z nas się z nimi nie boryka. Jednak przybliżając osobę Waltariego widzę, wspomniane wcześniej okruchy Jego osobowości w bardzo konkretnych graczach i mam ochotę krzyknąć: bierzcie z niego przykład! Nie marnujcie swojego życia, potencjału jakim zostaliście obdarzeni! Grajcie i wygrywajcie! W życiu i na planszy, a konkretnie w tę środę, w Małej Kawce. W Milanówku. Powodzenia :)
Autor: Hali





