Gang skrablistów znowu w akcji

📅 04.09.2012 | 👤 Autor: | 👁️ Przeczytano: 15 razy | Klub Scrabble - GRAJMYŻ - Piła
Dziki Zachód słońca w Milanówku
MATRIKS widział już różnych patronów. Obok rzeszy muzyków, literatów, naukowców i aktorów był też wynalazca aparatu udojowego, pojawił się autor katastroficznych przepowiedni, bułgarski wieszcz, ornitolog, twórca Klubów AA, a nawet zamachowiec. Dlaczegóż opieki nad naszymi klubowymi rozgrywkami nie miałby roztoczyć ekspert z zakresu bankowości i transportu kolejowego? Dodajmy – ekspert nie lada, przy okazji urodzony 5 września 1847 roku.

Jego ojciec był pastorem, u którego pewnego pięknego dnia pojawiła się gorączka, tyle że nie miała nic wspólnego z religijną ekstazą. Była to kalifornijska „gorączka złota”. Tak więc papa Robert S. James porzucił swoją małżonkę o wdzięcznym imieniu Zerelda, trójkę dzieci, farmę w Missouri i kilku pracujących na niej niewolników, by moczyć nogi w Oceanie Spokojnym. W tychże to okolicach słuch po nim zaginął, chociaż niektóre źródła uprzejmie donoszą, że po prostu bezczelnie tam umarł, kiedy nasz patron osiągnął wiek lat trzech.

Sielankowe życie na rolniczym Południu przerwał naszemu bohaterowi wybuch wojny secesyjnej. Nie namyślając się długo, zaciągnął się wraz ze swoim bratem Frankiem do konfederackiej partyzantki, którą dowodził niejaki William Quantrill. Jeźdźcy Quantrilla wyznawali zasadę, że wojna rządzi się swoimi prawami, dlatego, oprócz prowadzenia działalności wymierzonej w wojska Unii, namiętnie rabowali, napadali i zrównywali z ziemią co popadło. Po kapitulacji Południa zostali uznani – jako jeden z nielicznych oddziałów – za bandytów i kiedy chcieli się poddać, jankeska kawaleria najzwyczajniej w świecie ich ostrzelała. Patron najbliższych matriksowych pojedynków uszedł z życiem bogatszy o nowe doświadczenia i trzy ołowiane kule.

W ten sposób zakończyło się bandyckie preludium, z którego później wyłoniła się w pełnej krasie postać uznawana za jedną z legend Dzikiego Zachodu – Jesse James. Jesse wspólnie ze swoim bratem Frankiem, braćmi Youngerami i kilkoma innymi kolegami złupili przez piętnaście lat 12 banków, 7 pociągów i 4 dyliżanse pocztowe. Do tego dochodzą liczne pomniejsze formy działalności natury finansowo-ekonomicznej. Ponieważ większość napadów uderzała w instytucje, które w świadomości mieszkańców Południa reprezentowały interesy Północy, to wyczyny bandy Jamesa spotykały się z akceptacją i uznaniem lokalnej społeczności.

Jako że styl życia i wykonywany przez pana Jamesa zawód nie należały do najbezpieczniejszych, to co i rusz wpadał w tarapaty – ścigała go Narodowa Agencja Detektywistyczna Pinkertona, wyznaczano kolejne nagrody za jego głowę, kilkukrotnie go postrzelono, szeryfowie pozbawiali go kompanów i temu podobne. Po tym, jak władze rozprawiły się z braćmi Youngerami i resztą dotychczasowych wspólników, Jesse postanowił założyć nowy gang. Jednak tym razem intuicja go zawiodła. Bracia Ford okazali się marnym wyborem, szczególnie Robert, który – jak głosi legenda – zdradził Jamesa i tchórzliwie strzelił mu w plecy, zabijając tym samym na śmierć. Ale czy rzeczywiście?

Najbardziej znana kobieta-rewolwerowiec, niejaka Calamity Jane, utrzymywała w swoich pamiętnikach, że spotkała Jessego Jamesa… siedem lat po jego śmierci. Według niej ukrywał się pod nazwiskiem J. Frank Dalton, jeździł po kraju dając pokazy strzeleckie i zapewniał, że ujawni całemu światu swoją tożsamość, jeśli dożyje 100 lat. Biorąc pod uwagę tajemniczą literkę J na początku, imię Frank noszone przez brata Jessego oraz nazwisko Dalton (panieńskie nazwisko matki braci Jamesów), to… Jeszcze nie wszystko. Pan Dalton, o dziwo, dożył 104 lat, a przed śmiercią wielokrotnie potwierdzał, że jest Jesse Jamesem. Na jego pogrzebie pojawił się wnuk Jessego, który zidentyfikował starszego pana jako… swojego dziadka. Co się w końcu stało z Jesse Jamesem? To ci zagadka!

Zagadkami pozostają też następujące kwestie: Kto w najbliższą środę przyłączy się do gangu skrablistów? Czy wszyscy będą równie szybko sięgać po płytki? Komu zadrży ręka, a kto będzie zadziwiał precyzją? I wreszcie – czyim łupem padnie zwycięstwo?

Zapraszamy 5 września o 18.30 do „Małej Kawki”.
Autor: Rafał

Inne wiadomości z sekcji:
Warning: htmlspecialchars(): Charset "ISO-8859-2" is not supported, assuming UTF-8 in /czytaj.php on line 94
Klub Scrabble - GRAJMYŻ - Piła

  • 21.03.2026
    Warning: htmlspecialchars(): Charset "ISO-8859-2" is not supported, assuming UTF-8 in /czytaj.php on line 103
    Historia Pilskiego Klubu Scrabblowego 'GRAJMYŻ'
  • 21.03.2026
    Warning: htmlspecialchars(): Charset "ISO-8859-2" is not supported, assuming UTF-8 in /czytaj.php on line 103
    Statystyki Pilskiego Klubu Scrabble 'GRAJMYŻ'
  • 21.03.2026
    Warning: htmlspecialchars(): Charset "ISO-8859-2" is not supported, assuming UTF-8 in /czytaj.php on line 103
    Historia Klubu
  • 14.07.2015
    Warning: htmlspecialchars(): Charset "ISO-8859-2" is not supported, assuming UTF-8 in /czytaj.php on line 103
    Kolejne przenosiny
  • 16.04.2014
    Warning: htmlspecialchars(): Charset "ISO-8859-2" is not supported, assuming UTF-8 in /czytaj.php on line 103
    Gramy wcześniej

Warning: htmlspecialchars(): Charset "ISO-8859-2" is not supported, assuming UTF-8 in /functions.php on line 260