XLIII Turniej w MATRIKSIE im. Janiny Ipohorskiej

📅 22.08.2012 | 👤 Autor: | 👁️ Przeczytano: 18 razy | Klub Scrabble - GRAJMYŻ - Piła
Bez ekscesów
Janina Ipohorska, patronka ostatniego turnieju, wsławiła się nie tylko działalnością dziennikarską, redakcyjną i poradnikową. Była też scenarzystką pierwszego polskiego serialu kryminalnego emitowanego od roku 1965 w TVP, którego reżyserem był nie kto inny, jak sam Stanisław Bareja. Tomasz Sowa (w tej roli Wiesław Gołas), dzielny kapitan MO, z przenikliwością Sherlocka Holmesa rozwikłuje kolejne zagadki, w czym sekunduje mu podwładny Albin. W wolnych chwilach obaj z zabawną determinacją usiłują walczyć z pewnym nałogiem. Nie jest to jednak nałóg najbardziej znany nam, skrablistom (zwłaszcza że w latach 60. scrabble jeszcze nie były w Polsce znane), ale ten najpowszechniejszy – nikotynowy. Serial, szczęśliwie wolny od ideologicznych naleciałości peerelowskich, przyjemnie ogląda się i dziś (choć niektóre sceny walki budzą uśmiech z powodu ich naiwności), a ujrzeć Leona Niemczyka w kwiecistej sukience – bezcenne! W każdym razie umiejętności wyciągania logicznych wniosków, opanowania w stresowej sytuacji oraz intuicji niejeden skrablista mógłby kapitanowi Sowie pozazdrościć.

Co jednak wydarzyło się na turnieju?

„Uczymy się na błędach. Są narody, które uczą się na osiągnięciach” stwierdziła kiedyś patronka. Obie metody, jak się wydaje, zunifikował Dominik, który uczy się głównie na osiągnięciach (zarówno klubowych, jak i coraz liczniejszych PFS-owskich), ale i nieliczne niepowodzenia działają na niego jak płachta na byka – po chwilowej stracie prowadzenia w klubowym rankingu Dominik wygrał dwa z trzech turniejów (relacjonowany właśnie bez porażki) i znów odjechał konkurencji.

Miło nam było gościć (mamy nadzieję, że nie po raz ostatni) „desant z Dąbka”, czyli znaną skrablistom rodzinę Dąbrowskich, dzięki którym po raz pierwszy liczba uczestników cośrodowych spotkań przekroczyła liczbę 10. Niektórzy przyjezdni postanowili nieco namieszać w klubowej hierarchii, co najlepiej wyszło, znanemu już nie tylko ze szkolnych występów, Szymonowi, który niepostrzeżenie wdarł się na drugi stopień podium.

Niżej podpisany spóźnił się na rozstawienie, co patronka, w końcu specjalistka od savoir vivre'u, złośliwie (bo z opóźnieniem) napiętnowała, przydzielając w ostatnich, kluczowych rundach beznadziejne składy. Dość powiedzieć, że w jednej z partii osiągnąłem „skuteczność belgijkową” 96% (przy 78% przeciwnika), co zaowocowało... przeszło stupunktową porażką.

Patronka w końcu postanowiła spojrzeć łaskawszym okiem na płeć piękną, która obstawiła trzy kolejne miejsca. Najwyżej, bo na czwartym (ponoć najgorszym dla sportowców) uplasowała się Halina, wyrównując swoje najlepsze osiągnięcie klubowe. Teraz czas na podium! Piąte miejsce zajęła Kasia, a szóste Agnieszka, które – mimo że pokonały Halinę – zostały przez nią zdystansowane małymi punktami.

Na siódmym miejscu znalazł się kolejny ukarany przez patronkę za spóźnienie – Piotrek. Choć szanse na wysokie miejsce po nieobecności na dwóch pierwszych rundach miał i tak niewielkie, to porażka z Dominikiem zniwelowała je do zera.

Kolejne dwa miejsca zajęli panowie Dąbrowscy. Wyżej uplasował się senior, choć wróble ćwierkają, że to tylko dzięki uprzejmości swej małżonki, gdyż młodszy syn pokonał go w bezpośrednim starciu. Michał poza tym pokonał Rafała i był bliski zwycięstwa z Kasią. Gdyby tylko w końcówce zachował zimną krew kapitana milicji...

Ciekawy przypadek stanowi Rafał, który chyba prowadzi mało zrozumiałe dla postronnych badania różnych aspektów scrabbli – statystycznych, psychologicznych i numerologicznych. Znane są już wstępne wyniki długotrwałych eksperymentów polegających na usiłowaniu rozegrania całej partii bez samogłosek (nie da się). Trzy tygodnie wcześniej Prezes boleśnie się przekonał, że w scrabblach nie chodzi o to, by układać ponad 400 punktów (nie wygrał w ten sposób żadnej partii). Teraz postanowił zapewne sprawdzić, ile uda się wygrać, nie przekraczając tej granicy – skończyło się na jednej. Trzeba jednak przyznać, że strata CHYLICKI w partii z Dominikiem była niezasłużona; taki przymiotnik od Chylic rzeczywiście jest w użyciu.

Stawkę graczy zamknęła Liliana, która chyba nadgorliwie zastosowała zasady dobrego wychowania i będąc w gościach zachowała się nad wyraz skromnie, oddając wszystkie partie przeciwnikom.

I tak oto w sympatycznej, pełnej uprzejmych gestów atmosferze szlifowaliśmy po raz kolejny swój skrablowy kunszt, bo wcale nie chcemy przyjąć do wiadomości słów patronki, że „Żeby zostać artystą istnieje tylko jeden sposób: trzeba się nim urodzić”.

Wyniki turnieju
Autor: MaCzu

Inne wiadomości z sekcji:
Warning: htmlspecialchars(): Charset "ISO-8859-2" is not supported, assuming UTF-8 in /czytaj.php on line 94
Klub Scrabble - GRAJMYŻ - Piła

  • 21.03.2026
    Warning: htmlspecialchars(): Charset "ISO-8859-2" is not supported, assuming UTF-8 in /czytaj.php on line 103
    Historia Pilskiego Klubu Scrabblowego 'GRAJMYŻ'
  • 21.03.2026
    Warning: htmlspecialchars(): Charset "ISO-8859-2" is not supported, assuming UTF-8 in /czytaj.php on line 103
    Statystyki Pilskiego Klubu Scrabble 'GRAJMYŻ'
  • 21.03.2026
    Warning: htmlspecialchars(): Charset "ISO-8859-2" is not supported, assuming UTF-8 in /czytaj.php on line 103
    Historia Klubu
  • 14.07.2015
    Warning: htmlspecialchars(): Charset "ISO-8859-2" is not supported, assuming UTF-8 in /czytaj.php on line 103
    Kolejne przenosiny
  • 16.04.2014
    Warning: htmlspecialchars(): Charset "ISO-8859-2" is not supported, assuming UTF-8 in /czytaj.php on line 103
    Gramy wcześniej

Warning: htmlspecialchars(): Charset "ISO-8859-2" is not supported, assuming UTF-8 in /functions.php on line 260