Efekt domina
Błędne decyzje, przypadki i zbiegi okoliczności
Skrabliści, zwłaszcza ci, którym nie idzie, często roztrząsają kwestię przypadkowości w tej grze. Coś jest na rzeczy, bo znaczenie ma nie tylko losowanie liter, ale także ich wykorzystanie w danym ruchu. Wystarczy wyłożyć o jedną literę więcej albo mniej i zmienia się przebieg całej gry. Jedna decyzja pociąga za sobą szereg konsekwencji.
W tzw. efekt domina doskonale wpisuje się nasz kolejny patron, którego czyn tragicznie zmienił losy całego świata. Gawriło Princip (1894–1918) pochodził z wielodzietnej rodziny bośniackich Serbów. Życie w nędzy i związana z tym śmierć szóstki rodzeństwa rozbudziły jego nienawiść do monarchii i dworu cesarskiego. Z tego powodu został członkiem nacjonalistycznej organizacji Młoda Bośnia. Takich młodych gniewnych było wielu, ale ostatecznie to Gawriło trafił do podręczników historii. Udany zamach w Sarajewie na życie arcyksięcia Franciszka Ferdynanda i jego małżonki stał się jednocześnie pretekstem do wybuchu I wojny światowej.
Do tragedii doszło na skutek błędnych i nieprzemyślanych decyzji oraz tak przedziwnego splotu okoliczności, że wydaje się to wręcz niewiarygodne. Już kilka dni przed wizytą następcy tronu do wiadomości publicznej podano informację o trasie przejazdu, co pozwoliło zamachowcom ustawić się w odpowiednich miejscach. W tym samym czasie zorganizowano manewry wojskowe poza Sarajewem, więc w mieście pozostała tylko jedna kompania piechoty i 120 policjantów ochraniających wizytę. Para jechała przez Sarajewo kabrioletem ze złożonym płóciennym dachem. Pierwszemu zamachowcowi nie udało się zorientować, w którym znajdują się samochodzie, następnemu zaś zabrakło odwagi, żeby strzelić. Trzeci zamachowiec również nie był pewien, którą limuzyną podróżuje arcyksiążę, ale niezbędnych informacji udzielił mu stojący obok policjant. Granat rzucony w kierunku samochodu odbił się od płóciennego dachu i eksplodował pod następnym pojazdem. Rannych zostało 20 osób, ale parze książęcej nic się nie stało. Gawriło Princip, słysząc eksplozję, doszedł do przekonania, że zamach się powiódł, więc spokojnie udał się do pobliskiej kawiarni. Arcyksiążę z żoną dotarł na oficjalne powitanie pod ratuszem, a następnie postanowił zmienić swoje plany i pojechać do szpitala, do którego przewieziono rannych oficerów. Już na pierwszym zakręcie czekał kolejny zamachowiec, który jednak nie oddał strzału ze względu na gęsty tłum gapiów. Na skrzyżowaniu kierowca limuzyny prowadzącej kawalkadę skręcił w niewłaściwą ulicę, akurat w tę, gdzie w kawiarni siedział sobie Gawriło Princip. Gawriło podbiegł do samochodu i dwukrotnie strzelił z bliskiej odległości, śmiertelnie raniąc Franciszka Ferdynanda i jego żonę. Następnie połknął cyjanek, ale trucizna była zwietrzała, więc został pochwycony przez ochronę. Miesiąc później Austro-Węgry wypowiedziały wojnę Serbii, a potem to już poszło lawinowo.
Na szczęście gra w scrabble raczej nie grozi doprowadzeniem do wybuchu III wojny światowej. Złe decyzje i przypadek mogą jedynie zaważyć na wyniku turnieju. Do zobaczenia w środę o 17.30.
W tzw. efekt domina doskonale wpisuje się nasz kolejny patron, którego czyn tragicznie zmienił losy całego świata. Gawriło Princip (1894–1918) pochodził z wielodzietnej rodziny bośniackich Serbów. Życie w nędzy i związana z tym śmierć szóstki rodzeństwa rozbudziły jego nienawiść do monarchii i dworu cesarskiego. Z tego powodu został członkiem nacjonalistycznej organizacji Młoda Bośnia. Takich młodych gniewnych było wielu, ale ostatecznie to Gawriło trafił do podręczników historii. Udany zamach w Sarajewie na życie arcyksięcia Franciszka Ferdynanda i jego małżonki stał się jednocześnie pretekstem do wybuchu I wojny światowej.
Do tragedii doszło na skutek błędnych i nieprzemyślanych decyzji oraz tak przedziwnego splotu okoliczności, że wydaje się to wręcz niewiarygodne. Już kilka dni przed wizytą następcy tronu do wiadomości publicznej podano informację o trasie przejazdu, co pozwoliło zamachowcom ustawić się w odpowiednich miejscach. W tym samym czasie zorganizowano manewry wojskowe poza Sarajewem, więc w mieście pozostała tylko jedna kompania piechoty i 120 policjantów ochraniających wizytę. Para jechała przez Sarajewo kabrioletem ze złożonym płóciennym dachem. Pierwszemu zamachowcowi nie udało się zorientować, w którym znajdują się samochodzie, następnemu zaś zabrakło odwagi, żeby strzelić. Trzeci zamachowiec również nie był pewien, którą limuzyną podróżuje arcyksiążę, ale niezbędnych informacji udzielił mu stojący obok policjant. Granat rzucony w kierunku samochodu odbił się od płóciennego dachu i eksplodował pod następnym pojazdem. Rannych zostało 20 osób, ale parze książęcej nic się nie stało. Gawriło Princip, słysząc eksplozję, doszedł do przekonania, że zamach się powiódł, więc spokojnie udał się do pobliskiej kawiarni. Arcyksiążę z żoną dotarł na oficjalne powitanie pod ratuszem, a następnie postanowił zmienić swoje plany i pojechać do szpitala, do którego przewieziono rannych oficerów. Już na pierwszym zakręcie czekał kolejny zamachowiec, który jednak nie oddał strzału ze względu na gęsty tłum gapiów. Na skrzyżowaniu kierowca limuzyny prowadzącej kawalkadę skręcił w niewłaściwą ulicę, akurat w tę, gdzie w kawiarni siedział sobie Gawriło Princip. Gawriło podbiegł do samochodu i dwukrotnie strzelił z bliskiej odległości, śmiertelnie raniąc Franciszka Ferdynanda i jego żonę. Następnie połknął cyjanek, ale trucizna była zwietrzała, więc został pochwycony przez ochronę. Miesiąc później Austro-Węgry wypowiedziały wojnę Serbii, a potem to już poszło lawinowo.
Na szczęście gra w scrabble raczej nie grozi doprowadzeniem do wybuchu III wojny światowej. Złe decyzje i przypadek mogą jedynie zaważyć na wyniku turnieju. Do zobaczenia w środę o 17.30.
Autor: Mariola





