Szybki i skoczny
39. jazda dowolna
Ciekaw jestem, ilu z nas, niebędących fachowcami, oglądających sporadycznie bądź częściej zawody w łyżwiarstwie figurowym, jest w stanie odróżnić od siebie poszczególne skoki, takie jak: axel, flip, lutz, rittberger, salchow czy toe-loop? Niewielu? Myślę, że po lekturze tego tekstu przynajmniej jeden skok będzie dla nas rozpoznawalny. Axel jest bowiem jedynym spośród sześciu wymienionych wyżej skoków podstawowych wykonywanym z najazdu przodem. Nic dziwnego, skoro jego pomysłodawcą i pierwszym wykonawcą był utytułowany łyżwiarz szybki, dla którego niewątpliwie jazda do przodu była naturalnym sposobem poruszania się.
Axel Paulsen (bo to on pierwszy wykonał skok nazwany od jego imienia, i to na łyżwach do jazdy szybkiej!) urodził się w środku lata, 18 lipca 1855 r., w Kristianii, czyli dzisiejszym Oslo. Pochodził z zamożnej rodziny kupieckiej, ale od najmłodszych lat zdradzał talent do jazdy na łyżwach, więc tym się zajmował przez pierwszą część swojego życia. Wraz ze swym bratem Edwinem już od 1870 roku brał udział w zawodach, a lata 80. XIX w. to okres jego dominacji - zdobył wtedy zarówno tytuł Champion Skater of the World (wywalczony w 1884 r. w USA), jak i dzierżył większość rekordów świata na dystansach. Równolegle startował w pokazach i zawodach jazdy figurowej i podczas nieoficjalnych mistrzostw świata w Wiedniu, równo 130 lat temu, zaprezentował po raz pierwszy... axla, czyli najtrudniejszy skok łyżwiarski, co niewątpliwie pomogło mu w zdobyciu pierwszego miejsca.
Dziś, w dobie wąskiej specjalizacji, także w sporcie, takie połączenie mistrzostwa w jeździe szybkiej i figurowej szokuje, jednak pamiętajmy, że - sięgając do przykładu z naszego podwórka - taki Wacław Kuchar był w latach międzywojennych mistrzem Polski w lekkiej atletyce (800 m, 110 m ppł., 400 m ppł., skok wzwyż, trójskok, dziesięciobój), łyżwiarstwie szybkim, piłce nożnej (a także królem strzelców pierwszej ligi), hokeju na lodzie i w każdej z tych dyscyplin bronił barw Polski na arenie międzynarodowej. To trochę tak, jakby dziś ktoś uprawiał na najwyższym poziomie kolarstwo, był mistrzem Polski np. w triathlonie i do tego najbardziej utytułowanym skrablistą... co, są takie przykłady? ;)
Wracając do scrabbli - w OSPS znajdziemy nazwy wszystkich skoków podstawowych (wynalazek naszego patrona w pisowni przez "ks") oprócz toe-loopa, gdyż niemal wszystkie słowniki, a wszystkie będące podstawą OSPS-a, zalecają pisownię z łącznikiem. Trzeba jednak przyznać, że w części literatury fachowej stosuje się pisownię "toeloop".
I jeszcze jedno - niektórzy z nas uprawiają "jazdę szybką", grając w zasadzie "po belgijsku", starając się w każdym ruchu wyciągnąć maksimum punktów z posiadanych literek. Inni bardziej dbają o pozostawiany na stojaku skład, przygotowują na planszy zasadzki, drobnymi, ozdobnymi kroczkami przygotowując się do kilku wysoko punktowanych, potrójnych axli (aksli). Która metoda jest lepsza? Być może częściową odpowiedź dostaniemy już w najbliższą środę w "Małej Kawce". Tym razem jednak zapraszamy nieco wcześniej, bo o godz. 17:30.
Axel Paulsen (bo to on pierwszy wykonał skok nazwany od jego imienia, i to na łyżwach do jazdy szybkiej!) urodził się w środku lata, 18 lipca 1855 r., w Kristianii, czyli dzisiejszym Oslo. Pochodził z zamożnej rodziny kupieckiej, ale od najmłodszych lat zdradzał talent do jazdy na łyżwach, więc tym się zajmował przez pierwszą część swojego życia. Wraz ze swym bratem Edwinem już od 1870 roku brał udział w zawodach, a lata 80. XIX w. to okres jego dominacji - zdobył wtedy zarówno tytuł Champion Skater of the World (wywalczony w 1884 r. w USA), jak i dzierżył większość rekordów świata na dystansach. Równolegle startował w pokazach i zawodach jazdy figurowej i podczas nieoficjalnych mistrzostw świata w Wiedniu, równo 130 lat temu, zaprezentował po raz pierwszy... axla, czyli najtrudniejszy skok łyżwiarski, co niewątpliwie pomogło mu w zdobyciu pierwszego miejsca.
Dziś, w dobie wąskiej specjalizacji, także w sporcie, takie połączenie mistrzostwa w jeździe szybkiej i figurowej szokuje, jednak pamiętajmy, że - sięgając do przykładu z naszego podwórka - taki Wacław Kuchar był w latach międzywojennych mistrzem Polski w lekkiej atletyce (800 m, 110 m ppł., 400 m ppł., skok wzwyż, trójskok, dziesięciobój), łyżwiarstwie szybkim, piłce nożnej (a także królem strzelców pierwszej ligi), hokeju na lodzie i w każdej z tych dyscyplin bronił barw Polski na arenie międzynarodowej. To trochę tak, jakby dziś ktoś uprawiał na najwyższym poziomie kolarstwo, był mistrzem Polski np. w triathlonie i do tego najbardziej utytułowanym skrablistą... co, są takie przykłady? ;)
Wracając do scrabbli - w OSPS znajdziemy nazwy wszystkich skoków podstawowych (wynalazek naszego patrona w pisowni przez "ks") oprócz toe-loopa, gdyż niemal wszystkie słowniki, a wszystkie będące podstawą OSPS-a, zalecają pisownię z łącznikiem. Trzeba jednak przyznać, że w części literatury fachowej stosuje się pisownię "toeloop".
I jeszcze jedno - niektórzy z nas uprawiają "jazdę szybką", grając w zasadzie "po belgijsku", starając się w każdym ruchu wyciągnąć maksimum punktów z posiadanych literek. Inni bardziej dbają o pozostawiany na stojaku skład, przygotowują na planszy zasadzki, drobnymi, ozdobnymi kroczkami przygotowując się do kilku wysoko punktowanych, potrójnych axli (aksli). Która metoda jest lepsza? Być może częściową odpowiedź dostaniemy już w najbliższą środę w "Małej Kawce". Tym razem jednak zapraszamy nieco wcześniej, bo o godz. 17:30.
Autor: MaCzu





