XXIII Turniej w MATRIKSIE im. Bohumila Hrabala
Co na to Miłosz Pipka?
Według zapowiedzi miały to być nieśpieszne scrabble. He, he, he. Czterem zawodnikom z sześciu spadł czas, dwóm podczas jednej partii. To niewątpliwe dwa rekordy klubowe. Kolejnym rozpoznanym rekordem (gracz sam się do tego przyznał) jest przeoczenie w jednej partii czterech z rzędu siódemek. Tak więc czasem było śpiesznie, a czasem nieśpiesznie, a w konsekwencji nawet i śmiesznie.
Podczas turnieju w „Tajemniczym Ogrodzie” brylował Rafał (komplet zwycięstw i 1. miejsce), niczym Hrabal pośród praskiej bohemy w gospodzie „Pod Złotym Tygrysem”. Mistrz raczył się tam swoim ulubionym napojem, Rafał nie, bo Pilsnera nie było, tylko Okocim i Carlsberg, a ponadto prowadził „Auteczko” (i nie była to kotka na smyczce). Mimo to próbował położyć przeciwnikom kilka wątpliwych wyrazów: POEMAMI, GICZO i ARYK. W kwestii ostatniego słowa krótka anegdota: na pytanie, co to ARYK, Rafał odpowiada zgodnie ze swoją wiedzą książkową – kanał nawadniający w… i tu wymienia kilka krajów środkowej Azji; przeciwnik sprawdza, mordka czerwona, Rafał protestuje. Spontanicznie komentuję wiedzę Rafała: za dużo czytasz.
Marek (2. miejsce) miał dużo szczęścia. Dwukrotnie ograł Kasię, a raz Jarka. Przegrał zaś z Maćkiem i Rafałem. Próbował wciskać takie kity, jak: ZSIEPAŁY, RYSZANCE, PSYCZENIA, SKINOWEJ. Niemniej jednak wyszedł na swoje.
Moje zaledwie 3. miejsce zawdzięczam komu? Mojemu synkowi, który był bezwzględny i dołożył mi dwukrotnie. W scrabble nie ma sentymentów. Faktem jest, że próbowałam mu położyć: WYBRYKA (w sensie czasownika) oraz PÓŁOŚLI i OTAKTUJE, które to słowa z dużą przyjemnością zdjął mi z planszy.
Maciek, który ostatecznie zajął 4. miejsce, ewidentnie uległ kobietom, no i Rafałowi??!! W jednej partii spadł mu czas i ogólnie był mało skoncentrowany (zdjęte: OŻRE, LAWETOWA + inne przeoczenia). Wiosna!
Za to Kasia (5. miejsce) ma się czym pochwalić. Stuknęła Maćka i Jarka. Gratulacje. (Przy okazji: ZEROWANE, którego nie ma, to klasyka gatunku).
Jarek zajął 6. miejsce. Ostatnio ma na głowie ważniejsze sprawy i pewnie dlatego nie potrafił skupić się na grze. Po tych rozgrywkach może pomyślał: „Trzeba było siedzieć w domu na dupie” (Pociągi pod specjalnym nadzorem). A może czasami należy jednak oderwać się trochę od bezwzględnej rzeczywistości? Np. w MATRIKSIE?
Hrabal na spotkaniu z czytelnikami w Kersku powiedział kiedyś: „Bez przerwy pić nie można, dlatego się dokształcam”. Marek zasugerował nam ostatnio: „Bez przerwy grać nie można, dlatego wyjeżdżam na urlop”. Co nie znaczy, że Marek nie będzie się dokształcał podczas urlopu.
Miłosz Pipka i tak wysadziłby to wszystko w powietrze, łącznie z „towarzystwem błogosławionych, którzy piją piwo”.
Wyniki turnieju
Podczas turnieju w „Tajemniczym Ogrodzie” brylował Rafał (komplet zwycięstw i 1. miejsce), niczym Hrabal pośród praskiej bohemy w gospodzie „Pod Złotym Tygrysem”. Mistrz raczył się tam swoim ulubionym napojem, Rafał nie, bo Pilsnera nie było, tylko Okocim i Carlsberg, a ponadto prowadził „Auteczko” (i nie była to kotka na smyczce). Mimo to próbował położyć przeciwnikom kilka wątpliwych wyrazów: POEMAMI, GICZO i ARYK. W kwestii ostatniego słowa krótka anegdota: na pytanie, co to ARYK, Rafał odpowiada zgodnie ze swoją wiedzą książkową – kanał nawadniający w… i tu wymienia kilka krajów środkowej Azji; przeciwnik sprawdza, mordka czerwona, Rafał protestuje. Spontanicznie komentuję wiedzę Rafała: za dużo czytasz.
Marek (2. miejsce) miał dużo szczęścia. Dwukrotnie ograł Kasię, a raz Jarka. Przegrał zaś z Maćkiem i Rafałem. Próbował wciskać takie kity, jak: ZSIEPAŁY, RYSZANCE, PSYCZENIA, SKINOWEJ. Niemniej jednak wyszedł na swoje.
Moje zaledwie 3. miejsce zawdzięczam komu? Mojemu synkowi, który był bezwzględny i dołożył mi dwukrotnie. W scrabble nie ma sentymentów. Faktem jest, że próbowałam mu położyć: WYBRYKA (w sensie czasownika) oraz PÓŁOŚLI i OTAKTUJE, które to słowa z dużą przyjemnością zdjął mi z planszy.
Maciek, który ostatecznie zajął 4. miejsce, ewidentnie uległ kobietom, no i Rafałowi??!! W jednej partii spadł mu czas i ogólnie był mało skoncentrowany (zdjęte: OŻRE, LAWETOWA + inne przeoczenia). Wiosna!
Za to Kasia (5. miejsce) ma się czym pochwalić. Stuknęła Maćka i Jarka. Gratulacje. (Przy okazji: ZEROWANE, którego nie ma, to klasyka gatunku).
Jarek zajął 6. miejsce. Ostatnio ma na głowie ważniejsze sprawy i pewnie dlatego nie potrafił skupić się na grze. Po tych rozgrywkach może pomyślał: „Trzeba było siedzieć w domu na dupie” (Pociągi pod specjalnym nadzorem). A może czasami należy jednak oderwać się trochę od bezwzględnej rzeczywistości? Np. w MATRIKSIE?
Hrabal na spotkaniu z czytelnikami w Kersku powiedział kiedyś: „Bez przerwy pić nie można, dlatego się dokształcam”. Marek zasugerował nam ostatnio: „Bez przerwy grać nie można, dlatego wyjeżdżam na urlop”. Co nie znaczy, że Marek nie będzie się dokształcał podczas urlopu.
Miłosz Pipka i tak wysadziłby to wszystko w powietrze, łącznie z „towarzystwem błogosławionych, którzy piją piwo”.
Wyniki turnieju
Autor: Mariola





