XVIII Turniej w MATRIKSIE im. Luisa Buñuela
To teraz kolej na podsumowanie turnieju. W duchu patrona i jego tytułów filmowych, trochę tzw. poezji surrealistycznej:
Przebudzenie w czwartek rano
Surrealistyczny? koszmar w mojej głowie
Mroczny przedmiot pożądania
Chęć wygrania
Już mnie dzisiaj nie omamia
Luis zakpił sobie ze mnie
Ten freudysta i sadysta
Zakpił również z innych dam
Preferując dość bezczelnie
Czterech panów
Mimo mieszanych uczuć i stanów
Zesłał Anioła zagłady
W osobie Marka Dudkiewicza
Który z wrażenia zrobił się blady
I tylko w duchu z radości krzyczał
Następnie wyróżnił Roberta
Można go nazwać Brutalem
Bo trzeba odnotować z dużym żalem
że w MATRIKSIE bywa od święta
Trzecia lokata Rafała – to może być Ziemia bez chleba
Choć po wcześniejszych występach
Tego mu było trzeba
Dominik ogólnie się nie popisał
Choć w partii ze mną położył ekierka
A poza tym gaciami i coś czego nie pamiętam
Maciek okazał się damskim bokserem
Który wygrał z paniami na K(a)
Podobnie jak ja
Kasia jest z Milanówka, Kamila ma do MATRIKSA dużo dalej
Jednak Marzenie jedzie tramwajem
Kamila z Kasią wygrała
Potem Kasia pokonała Kamilę
Przez chwilę się pomieszało
Ale tylko na tyle
Żeby ustalić, co następuje
1. Marek Dudkiewicz
2. Robert Kamiński
3. Rafał Matczak, itd.
ymazsarpaZ an enjelok einaktops w eiskirtaM 92 ogetul. jeinruT eizdębdo ęis dop metanortap ogeikajein asuhtlaB.





