Dyskretny urok scrabbli

📅 21.02.2012 | 👤 Autor: | 👁️ Przeczytano: 17 razy | Klub Scrabble - GRAJMYŻ - Piła
Zaproszenie na 18. spotkanie w MATRIKSIE
„Układy liter na planszy mają wymierną wartość punktową, zarazem jednak pozostają intrygującym zjawiskiem z pogranicza poezji dadaistycznej i surrealistycznej” pisał w jedynej dotąd wydanej w Polsce książce o scrabblach Wojtek Usakiewicz.
Powierzchowne podobieństwo scrabbli do poezji dadaistycznej znajdziemy z pewnością w losowości. Jak twierdzili dadaiści w swym manifeście, jedną z „technik” tworzenia dadaistycznych dzieł może być wrzucenie słów do kapelusza i wyciąganie ich na chybił-trafił. Skrabliści, można by rzec, idą dalej, sięgając do najniższej struktury języka – losują litery, z nich dopiero układają słowa.
Czy coś jednak z ich układu wynika? Czasem, patrząc na planszę po partii, żartobliwie próbujemy zinterpretować powstające na planszy zestawy słów, stworzyć z nich nawet historyjkę – raz absurdalną, raz liryczną, raz sprośną. Ostatnio w MATRIKSIE, z miernym raczej skutkiem, próbujemy dopasować ułożone słowa do dziedziny, którą zajmował się patron turnieju.
W najbliższą środę jednak, z definicji, wszystko będzie pasować! Patronem naszego kolejnego spotkania w MATRIKSIE będzie bowiem mistrz filmowego surrealizmu – Luis Buñuel.

Ten intelektualny terrorysta brzydzący się przemocą, skandalizujący peregrynator obsesji seksualnych pozostający przez pół wieku w jednym, szczęśliwym związku z żoną, filmowy rewolucjonista posługujący się klasycznymi formami i środkami wyrazu, terminujący swego czasu w Hollywood klasyk kina, który po otrzymaniu nominacji do Oscara stwierdził, że nie ma nic bardziej obrzydliwego moralnie od... otrzymania Oscara, w końcu antyklerykalny ateista o duszy mistyka, urodził się 22 lutego 1900 r. w małym miasteczku Calanda w Hiszpanii, gdzie – jak twierdził – średniowiecze przetrwało aż do I wojny światowej. Podczas studiów na uniwersytecie w Madrycie poznał m.in. Federico Garcię Lorcę i Salvadora Dalego. I z Dalim właśnie, już po wyjeździe do Paryża, napisał scenariusze do swych dwóch pierwszych filmów – „Psa andaluzyjskiego” (ze słynną sceną przecinania oka brzytwą) oraz zakazanego przez cenzurę „Złotego wieku” – manifestu miłości przekraczającej wszelkie tabu społeczne i obyczajowe.
Później przebywał krótko w USA, dłuższy czas w Meksyku, wrócił na chwilę do rodzinnej Hiszpanii (by, zyskując podstępnie przychylność gen. Franco dla antykościelnego i antyfaszystowskiego filmu „Viridiana”, wyciąć iście surrealistyczny żart dyktatorowi) i na dłużej do Francji, gdzie w latach 60. i 70. powstały jego najdojrzalsze dzieła, m.in. „Piękność dnia”, „Dyskretny urok burżuazji”, „Widmo wolności” i „Mroczny przedmiot pożądania”.

Surrealizm w filmach Buñuela (pomijając dwa najwcześniejsze, współtworzone z Dalim) najczęściej wyłania się niepostrzeżenie. Rodzi się w najzwyklejszych sytuacjach pomiędzy zwykłymi ludźmi oddającymi się zwykłym, codziennym czynnościom. Napięcie pomiędzy ludzką wolnością, marzeniami, obsesjami a konwenansami, hierarchią społeczną i kulturowymi tabu nieuchronnie prowadzi do sytuacji absurdalnych. W te sytuacje widz oglądający filmy Buñuela jest wciągany niepostrzeżenie, podstępnie i dopiero po pewnym czasie zaczyna sobie z tego zdawać sprawę. Jednocześnie zaczyna sobie uświadamiać, że nieraz w życiu był o krok od prezentowanych na ekranie i podobnych im sytuacji.
By nie szukać daleko – czy nikt po kilkunastu rundach turnieju 24-godzinnego nie miał wrażenia, że znajduje się w położeniu takim, jak bohaterowie „Anioła zagłady”, którzy z irracjonalnych powodów nie mogą opuścić przyjęcia? Czy nikomu nie przydarzyło się, że próbował zjeść z przyjaciółmi obiad, a seria niespodziewanych przypadków i zobowiązań wynikających z norm społecznych mu to uniemożliwiała? Czy nikt nigdy nie uległ złudzeniu, że ukochana osoba ma dwa oblicza i nie zastanawiał się nawet, czy nie są to dwie różne osoby? Czy nikt nie miał wrażenia, że zwierzęta z zaciekawieniem, zdumieniem, a nawet ironiczną wyższością strusia przyglądają się naszym codziennym, nieraz dziwacznym potyczkom z egzystencją?
Zapraszamy do klubu, jak co tydzień, o 18:30 i obyśmy bez przeszkód mogli wyjść po zakończeniu turnieju...
Autor: MaCzu

Inne wiadomości z sekcji:
Warning: htmlspecialchars(): Charset "ISO-8859-2" is not supported, assuming UTF-8 in /czytaj.php on line 94
Klub Scrabble - GRAJMYŻ - Piła

  • 21.03.2026
    Warning: htmlspecialchars(): Charset "ISO-8859-2" is not supported, assuming UTF-8 in /czytaj.php on line 103
    Statystyki Pilskiego Klubu Scrabble 'GRAJMYŻ'
  • 21.03.2026
    Warning: htmlspecialchars(): Charset "ISO-8859-2" is not supported, assuming UTF-8 in /czytaj.php on line 103
    Historia Pilskiego Klubu Scrabblowego 'GRAJMYŻ'
  • 21.03.2026
    Warning: htmlspecialchars(): Charset "ISO-8859-2" is not supported, assuming UTF-8 in /czytaj.php on line 103
    Historia Klubu
  • 14.07.2015
    Warning: htmlspecialchars(): Charset "ISO-8859-2" is not supported, assuming UTF-8 in /czytaj.php on line 103
    Kolejne przenosiny
  • 16.04.2014
    Warning: htmlspecialchars(): Charset "ISO-8859-2" is not supported, assuming UTF-8 in /czytaj.php on line 103
    Gramy wcześniej

Warning: htmlspecialchars(): Charset "ISO-8859-2" is not supported, assuming UTF-8 in /functions.php on line 260