Rozgrywki ze Stirlitzem
Szesnaste mgnienie MATRIKSA
Casting na patrona kolejnego matriksowego turnieju cieszył się ogromnym zainteresowaniem i przyciągnął wiele uznanych postaci. Pojawili się m.in. Juliusz Verne, Daniel Bernoulli, Dmitrij Mendelejew i James Dean, jednak gwiazdą wieczoru i odtwórcą głównej roli będzie urodzony w 1928 roku niedoszły tokarz. Panie i Panowie, przed Państwem… Wiaczesław Tichonow!
Tichonow ukończył z wyróżnieniem najstarszą filmową uczelnię świata, czyli Wszechzwiązkowy Państwowy Instytut Kinematografii w Moskwie. Przez wiele lat dobijał się do drzwi radzieckiej elity aktorskiej grywając nieduże role. Podobnie jest z większością skrablistów, którzy przez długie lata mieszczą się w niezwykle szerokim przedziale między statystami a ścisłą czołówką. Osoba patrona może być jednak inspirująca. W kolejnych latach zagrał w kilkudziesięciu filmach, dwa z nich („Wojna i pokój” oraz „Spaleni słońcem”) otrzymały Oscary dla najlepszych filmów nieanglojęzycznych. Posypały się niezwykle prestiżowe odznaczenia, których odpowiedników próżno szukać wśród scrabble’owych laurów, np. Order Lenina czy Nagroda Leninowskiego Komsomołu. Większość tych wyróżnień Tichonow zawdzięcza jednej kreacji – głównej roli w serialu „Siedemnaście mgnień wiosny”. Nieśmiertelną sławę przyniosła mu postać radzieckiego pułkownika wywiadu Maksima Isajewa, który pod koniec II wojny światowej, jako Standartenführer SS Max Otto von Stirlitz, przenika w szeregi Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy.





