XII Turniej 'U Artystek' im. Kazimierza Nowaka
Z patronem i wbrew niemu
Ostatni turniej odbył się pod wezwaniem trochę zapomnianego podróżnika Kazimierza Nowaka, nic więc dziwnego, że kolejny triumf święcił w nim niestrudzenie od wielu tygodni podróżujący na trasie Pruszków–Milanówek Dominik Urbacki. Niestety, Dominik po raz kolejny urządził sobie w zbyt chyba gościnnym Milanówku prawdziwe afrykańskie safari; i to nie w Nowakowym stylu, a także współcześnie propagowane – bezkrwawe, z kamerą bądź aparatem fotograficznym, ale w starym, nieekologicznym stylu – z ostrymi nabojami. Nic więc dziwnego, że przerażona zwierzyna pierzchała, gdzie pieprz i wanilia rośnie, z trudem ugrywając 300 punktów, a i to nie zawsze.
Wprawdzie w pierwszej partii nasza płochliwa antylopa miała okazję powalczyć, ale z układu AEIORST nie znalazła siódemki SIEROTA, a rozważanego AUSTERIO nie położyła z dwóch powodów: nie była pewna, czy jest, a poza tym bała się przedłużenia literą M na potrójności. Dopiero w ostatniej partii nieco wyleniały już lew, przypomniawszy sobie chwile względnej świetności, postanowił pokazać kły, kładąc trzy siódemki, lecz bezwzględny myśliwy, dwukrotnie wymieniając, konsekwentnie podrzucał mu via worek zatrutą karmę w postaci trzech liter Z, co zwierz w ostatnim ciągnięciu skonsumował, dodatkowo z Z z kreseczką za 9 pkt. 24 punkty na odjęciu zrobiły swoje i lwi skalp dołączył do trofeów Dominika.
Z ciekawszych wydarzeń warto też odnotować wyczyny Piotrka, który najpierw w partii z niżej podpisanym nie znalazł z układu AINOWZx, przez leżące na drugim polu między czerwonymi blankowe Y, oczywistej dziewięciokrotności WYLIZANO (choć zastanawiał się głośno nad drugą dziewiątką – RYZOWANI), a następnie w partii z Markiem nie położył z blankiem BARWISZ/BRUSIE (przedłużając RUSIE), lecz próbował uszkodzić przeciwnika nienotowanym w słownikach przysłówkiem SZUBRAWO.
Koniec końców myśliwy wyszedł z potyczek bez szwanku (czytaj: z kompletem zwycięstw), a okaleczona zwierzyna pozagryzała się wzajemnie i ma tydzień na wylizanie się z ran.
Wyniki turnieju
Wprawdzie w pierwszej partii nasza płochliwa antylopa miała okazję powalczyć, ale z układu AEIORST nie znalazła siódemki SIEROTA, a rozważanego AUSTERIO nie położyła z dwóch powodów: nie była pewna, czy jest, a poza tym bała się przedłużenia literą M na potrójności. Dopiero w ostatniej partii nieco wyleniały już lew, przypomniawszy sobie chwile względnej świetności, postanowił pokazać kły, kładąc trzy siódemki, lecz bezwzględny myśliwy, dwukrotnie wymieniając, konsekwentnie podrzucał mu via worek zatrutą karmę w postaci trzech liter Z, co zwierz w ostatnim ciągnięciu skonsumował, dodatkowo z Z z kreseczką za 9 pkt. 24 punkty na odjęciu zrobiły swoje i lwi skalp dołączył do trofeów Dominika.
Z ciekawszych wydarzeń warto też odnotować wyczyny Piotrka, który najpierw w partii z niżej podpisanym nie znalazł z układu AINOWZx, przez leżące na drugim polu między czerwonymi blankowe Y, oczywistej dziewięciokrotności WYLIZANO (choć zastanawiał się głośno nad drugą dziewiątką – RYZOWANI), a następnie w partii z Markiem nie położył z blankiem BARWISZ/BRUSIE (przedłużając RUSIE), lecz próbował uszkodzić przeciwnika nienotowanym w słownikach przysłówkiem SZUBRAWO.
Koniec końców myśliwy wyszedł z potyczek bez szwanku (czytaj: z kompletem zwycięstw), a okaleczona zwierzyna pozagryzała się wzajemnie i ma tydzień na wylizanie się z ran.
Wyniki turnieju
Autor: MaCzu





