Kolejny turniej w MATRIKSIE
Wywiad z patronem
Zapraszamy w środę (30 listopada) o godzinie 17.30. Tym razem naszym rozgrywkom będzie patronował niejaki Samuel Langhorne Clemens, bardziej znany jako Mark Twain. Wiadomo, że MATRIKS rządzi się swoimi prawami, dlatego zachęcamy do lektury wywiadu z panem Twainem, który o scrabble trochę pojęcia ma.
R.M.: Dla wielu osób, niezależnie od wieku, scrabble to świetna zabawa. Zdaje się, że dla Pana również, chociaż ma Pan już swoje lata.
Mark Twain*: Ludzie nie dlatego przestają się bawić, że się starzeją, lecz starzeją się, bo przestają się bawić.
Dlaczego woli Pan grać w scrabble po polsku, a nie np. w języku francuskim?
Kiedy w Paryżu mówię po francusku, ludzie wytrzeszczają oczy. Nie udało mi się sprawić, żeby ci durnie zrozumieli własny język.
Zapewne i Panu zdarzają się partie, w których losuje fatalne litery, robi wymianę i na stojaku znowu pojawia się beznadziejny zestaw. Kolejna wymiana i sytuacja się powtarza. Ostatnia wymiana i…
Gdy spodziewasz się najgorszego, otrzymujesz w końcu coś, co nie jest takie złe.
Wielu graczy irytuje się, kiedy przeciwnikowi „żrą” litery – wykłada siódemkę za siódemką, zgarnia obydwa blanki. Ma Pan jakieś rady dla nerwowych?
Kiedy jesteś zły, policz do czterech. Kiedy jesteś bardzo zły, przeklinaj.
Załóżmy, że ma Pan niezły zestaw liter, ale nie może wymyślić żadnej premii. Jak sobie poradzić z pokusą położenia dziwacznego słowa, którego może nie być?
Istnieje wiele dobrych sposobów, by nie ulec pokusie, lecz najpewniejszy to tchórzostwo.
Podobno nie lubi Pan się odzywać w trakcie gry. Dlaczego?
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Ostatnie pytanie – jak zachęciłby Pan do przyjazdu na turniej do MATRIKSA? Przecież w tym czasie można, np. beztrosko powylegiwać się w łóżku.
Łóżko jest najniebezpieczniejszym miejscem na świecie. 80% ludzi w nim umiera.
I tym optymistycznym akcentem kończymy i dziękujemy za rozmowę.
Z Markiem Twainem gaworzył Rafał Matczak.
* Wykorzystano autentyczne wypowiedzi lub cytaty z książek Marka Twaina.
R.M.: Dla wielu osób, niezależnie od wieku, scrabble to świetna zabawa. Zdaje się, że dla Pana również, chociaż ma Pan już swoje lata.
Mark Twain*: Ludzie nie dlatego przestają się bawić, że się starzeją, lecz starzeją się, bo przestają się bawić.
Dlaczego woli Pan grać w scrabble po polsku, a nie np. w języku francuskim?
Kiedy w Paryżu mówię po francusku, ludzie wytrzeszczają oczy. Nie udało mi się sprawić, żeby ci durnie zrozumieli własny język.
Zapewne i Panu zdarzają się partie, w których losuje fatalne litery, robi wymianę i na stojaku znowu pojawia się beznadziejny zestaw. Kolejna wymiana i sytuacja się powtarza. Ostatnia wymiana i…
Gdy spodziewasz się najgorszego, otrzymujesz w końcu coś, co nie jest takie złe.
Wielu graczy irytuje się, kiedy przeciwnikowi „żrą” litery – wykłada siódemkę za siódemką, zgarnia obydwa blanki. Ma Pan jakieś rady dla nerwowych?
Kiedy jesteś zły, policz do czterech. Kiedy jesteś bardzo zły, przeklinaj.
Załóżmy, że ma Pan niezły zestaw liter, ale nie może wymyślić żadnej premii. Jak sobie poradzić z pokusą położenia dziwacznego słowa, którego może nie być?
Istnieje wiele dobrych sposobów, by nie ulec pokusie, lecz najpewniejszy to tchórzostwo.
Podobno nie lubi Pan się odzywać w trakcie gry. Dlaczego?
Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Ostatnie pytanie – jak zachęciłby Pan do przyjazdu na turniej do MATRIKSA? Przecież w tym czasie można, np. beztrosko powylegiwać się w łóżku.
Łóżko jest najniebezpieczniejszym miejscem na świecie. 80% ludzi w nim umiera.
I tym optymistycznym akcentem kończymy i dziękujemy za rozmowę.
Z Markiem Twainem gaworzył Rafał Matczak.
* Wykorzystano autentyczne wypowiedzi lub cytaty z książek Marka Twaina.





